wtorek, 4 stycznia 2011

klopsy rybne w sosie śmietanowo-koperkowym

Klopsy rybne robię zawsze wtedy, gdy moim domownikom znudzą się kotlety rybne jako piątkowe danie obiadowe.

składniki:
40 dag filetów dowolnej ryby (wg uznania)
3/4 szklanki bułki tartej
1/2 szklanki mleka
pieprz, papryka, warzywko - do smaku
1 jajo
3-4 łyżki mąki (do obtaczania klopsów)
1 kostka rosołowa (warzywna lub bulion z ryby)
2 liście laurowe
3 ziarna ziela angielskiego
5 ziaren czarnego pieprzu


przygotowanie:
Jeśli ryba była mrożona należy spłukać z niej glazurę. Robię to myjąc rybę pod bieżącą ciepłą wodą. Następnie zostawiamy filety do całkowitego rozmrożenia na deseczce.
Rozmrożoną rybę miksujemy w malakserze aż do powstania w miarę jednolitej masy rybnej. Bułkę tartą zalewamy mlekiem i dodajemy do masy rybnej wraz z jajkiem i przyprawami. Ponownie krótko miksujemy.
Z gotowej masy formujemy mokrymi rękoma kulki wielkości orzecha włoskiego. Obtaczamy kulki w mące i układamy na przygotowanej wcześniej deseczce.
Zagotowujemy w czajniku ok 1,5 litra wody i wlewamy wrzątek na dużą głęboką patelnię. Dodajemy kostkę bulionową, 2 liście laurowe, 3 ziarna ziela angielskiego, 5 ziaren czarnego pieprzu. Do tak przygotowanego bulionu powoli wkładamy klopsy. Mięso z rybu w zetknięciu z wodą szybko się ścina, więc nie ma ryzyka, że coś się poskleja, ale dla pewności należy delikatnie zamieszać drewnianą łyżką.
Następnie klopsy przykrywamy i dusimy na malutkim ogniu ok 45 minut.

Kiedy klopsy są już gotowe wyjmujemy je z bulionu za pomocą łyżki cedzakowej. Podajemy z sosem śmietanowo-koperkowym oraz surówkami


5 komentarzy:

  1. z chęcią wyprubuje ten przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ile z tego przepisu wyjdzie pulpecików?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zależy jak duże zrobisz te klopsy. Jak malutkie to może wyjść nawet 50 szt :-) Życzę smacznego i czekam na relację :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wyszły... Zrobily sie na pakcke tak jakby sie rozgotowaly tylko czesc ocalala.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami to zależy od ryby (chodzi o to ile ryba ma w sobie wody). Mnie nie wychodzą, kiedy robię z mrożonej ryby.

    OdpowiedzUsuń